-
cała drogę milczałaś, stało się coś? – Emil przerwał niezręczną ciszę.
- a
stało się- oznajmiła ponuro, wyciągając z torby butelkę białego wina.
-
ocho, szykuje się dłuższa rozmowa- uśmiechnął się blado.
Katie
nie piła zbyt często. Nawet na oficjalnych imprezach, starała się unikać dużych
ilości alkoholu. Wiedział, że „ta” butelka oznacza coś poważniejszego.
- to
jakiś żart?!- wrzasnął kiedy skończył oglądać materiał video pokazany przez
rudowłosą.
Dziewczynie
nie wiedziała i nie chciała opisywać całej akcji, więc postanowiła pokazać mu
dowód „zbrodni” Warda.
-
żart to był ten nasz związek- burknęła zatapiając usta w butelce.
- co
za cholerny dupek! – Emil nie potrafił pohamować emocji.
- przynajmniej
wiem, że ze mną wszystko ok- zaśmiała się żałośnie.
- a
może jednak nie jest skoro pocieszył się u innej..- odpowiedziała sama sobie.
-
przestań! Nie mów tak, dobrze wiesz, że to nie prawda- wtrącił Rosjanin.
- ja
już nie wiem co jest prawdą a, co nie- szepnęła popijając kolejny łyk wina.
Emil
nie wiedział jak jej pomóc, czuł się bezradny. Patrzył na nią, była w kiepskim
stanie.
-
wszystko się poukłada- mruknął przytulając jej twarz do swojej piersi.
Katie
czuła nadmiar alkoholu we krwi. Zaczęło kręcić się jej w głowie. Poczuła ulgę.
Starała się zapomnieć o wszystkim.
-
myślę, że już starczy- chłopak wyrwał jej z ręki butelkę.
Nie
protestowała.
-
czemu mi się tak przyglądasz?- zapytał kiedy dziewczyna wbiła w niego swój wzrok.
-
gdyby nie Ty, nie wiem co by teraz ze mną było- mruknęła przysuwając się do
niego.
Rosjanin
chciał coś powiedzieć, ale niebieskooka zamknęła mu usta pocałunkiem.
Czekał
na ten moment już dłuższy czas. Pocałunki dziewczyny stały się coraz bardziej
namiętne. Marzył o tym od kiedy tylko ją poznał. Nie chciał tego przerwać. Chciał,
aby ta chwila trwała już zawsze.
-
Katie przestań…- jęknął z trudem odsuwając
ją od siebie.
Dziewczyna
spojrzała na niego żałosnym wzrokiem.
-
przepraszam- mruknęła niewinnie.
-
chodź położysz się w moim pokoju- oznajmił łapiąc ją pod ramię.
Pomógł
się jej przebrać i poczekał aż zaśnie. Jej oddech był spokojny. Spojrzał na nią
po raz ostatni i wyszedł uchylając drzwi.
Usiadł
chowając twarz w dłoniach. Był z siebie dumny, udało mu się opanować. Wiedział,
że nie mógł pozwolić jej na nic więcej. Katie była pijana i rozżalona. Czuł, że
jakby dał ponieść się emocjom- wykorzystałby ją, a tego by sobie nie wybaczył.
Uświadomił sobie za to jak bardzo mu na Niej zależy. Wiedział, że teraz na
pewno nie odpuści. Wiedział, że nie zrobiła tego tylko dlatego, że była pijana.
&&&
Obudziła
się dość wcześnie. Jej usta były wyschnięte. Powoli podniosła się z łóżka,
miała ochotę podziękować Emilowi, że zabrał jej tę butelkę. Gdyby wypiła cała
butelkę zapewne biegłaby teraz do łazienki, a jej głowa eksplodowałaby z bólu. W
drodze do kuchni przypomniała sobie o wszystkim, co się wczoraj wydarzyło. Było
jej wstyd. Chłopak spał na kanapie. Wzięła szklankę z wodą i usiadła obok
niego.
- już
nie śpisz?- mruknął przecierając oczy.
-
Emil ja Cię przepraszam… jestem żałosna- jęknęła zawstydzona.
-
przestań, zapomnijmy o tym- wcale nie chciało tym zapomnieć, ale nie mógł tego
pokazać.
-
chcesz jeszcze żeby poszła z Tobą na mecz?- spojrzała na niego błagalnie.
- no
jasne! Jak jesteś na trybunach to zawsze lepiej mi się jeździ- puścił jej
oczko.
- no
ba!- roześmiała się.
-
tego mi brakowało.
-
czego?
-
Twojego uśmiechu- oznajmił radośnie.
Rudowłosa
czuła, że się czerwieni.
- no
dobra to idę się ogarnąć- zmieniła szybko temat.
&&&
O 10
ruszyli do Leszna. Dziewczyna cieszyła się, że może towarzyszyć Emilowi podczas
kolejnego meczu. Zaczynała się do tego przyzwyczajać i bardzo jej to pasowało.
Po trzech godzinach dojechali na miejsce. Katie jak zwykle usunęła się w cień,
dając chłopakom możliwość spokojnego przygotowania do meczu. Usiadła na
trybunach gdzie przyglądała się zamieszaniu panującemu w parku maszyn.
-
kogo tam tak obserwujesz- z zamyślenia wyrwał ją czyjś głos.
-
wypatrywałam Ciebie- zażartowała.
-
jestem Przemek a Ty?- wyciągnął do Niej rękę.
-
Katie. Miło mi- uśmiechnęła się lekko do starszego z Pawlickich.
- a
więc? Z czyjego teamu jesteś?- spojrzał na nią z zaciekawieniem.
-
Emil racing team- odpowiedziała dumnie.
- aaa
to Ty jesteś dziewczyną Warda!- krzyknął triumfalnie.
-
raczej.. byłą…- poprawiła go.
-ok
nie ważne. Mogę Cię oprowadzić?- puścił jej oczko.
- w
sumie to nie mam nic lepszego do roboty- spojrzał na niego nieśmiało.
Zrobił
na niej dobre wrażenie. Był naprawdę sympatyczny, do tego nie wywyższał się i
nie próbował poderwać jej na „żużlowca”, to ją urzekło. Lubiła braci Pawlickich.
Nawet nie wiedziała kiedy zleciał czas. Za pół godziny miał się zacząć mecz.
&&&
Emil
szukał jej wzrokiem. Jeszcze przed chwilą siedziała na trybunie. Już chciał do
niej zadzwonić kiedy niebieskooka wbiegła go jego boksu.
-
Emil przepraszam!- jęknęła zdyszana.
-
szukałem Cię wszędzie- mruknął przytulając ją delikatnie, jednak szybko się
oddalił. Bał się, że Katie źle to odbierze.
-
Przemek mnie porwał- uśmiechnęła się delikatnie.
-
Przemek?
- Pawlicki,
chciał pokazać mi stadion- wyjaśniła.
Te słowa
nie bardzo przypadły mu do gustu, ale postanowił to zignorować. Przecież spacer
to nie grzech.
- ok,
ale następnym razem daj mi znać- poprosił.
- tak
jest! Uciekam na trybuny i powodzenia- szepnęła przytulając do mocno.
-
uważaj na siebie- dodała pośpiesznie.
Mówiła
to zawsze przed jego meczem. Dzięki temu miał poczucie, że się o niego martwi.
- do
zobaczenia po meczu- pokazał rządek białych zębów.
&&&
Częstochowa
wygrała mecz i to wysoko. Emil był liderem drużyny zdobywając komplet punktów.
Katie pękała z dumy. Cieszyła się, że Rosjanin jest w tak wysokiej formie. Od
razu po meczu zbiegła do jego boksu.
- i
kto tu jest najlepszy?!- wrzasnęła rzucając się na jego szyję.
-
wiadomo- wyszczerzył się dumnie. – to, co wracamy do Bydgoszczy i świętujemy?
-
tak, ale jutro lecę do Anglii- oznajmiła poważnie.
Ta
wiadomość spadała na niego jak grom. Jego mina diametralnie się zmieniła.
- do
Warda?- warknął nie mogąc powstrzymać negatywnych emocji.
Z tym, co tydzień chyba mi nie wyszło, ale postaram się być tutaj jak najczęściej :)
Przy okazji chciałam Wam złożyć życzenia z okazji Świąt Wielkiej Nocy :) Wszystkiego, co najlepsze :)
Wybieracie się na mecze w czasie Świąt?
Ja poniedziałkowy poranek spędze na Motoarenie <3